ZMIANA MIĘDZY LĘKIEM A NADZIEJĄ
Jednym z podstawowych atrybutów życia jest doświadczanie zmian. W definicjach rozwoju człowieka podaje się, że rozwój to ciągły proces zmian: ilościowych i jakościowych, pozwalających na coraz lepsze przystosowanie się jednostki do otaczającego świata. Prościej rzecz ujmując – rozwój – to przekraczanie stanu aktualnego. Zmiany w naszym życiu są zatem nieuchronne. Możemy je postrzegać – zarówno te, które już wystąpiły, jak i te antycypowane przez nas – jako sprzyjająco-pozytywne, obojętne, czy też jako zagrażające naszemu dobrostanowi psychicznemu i fizycznemu. Krótko mówiąc, z jednej strony zmiany budzą nadzieję, z drugiej – wywołują lęk. Szczególną uwagę przywiązujemy do zmian obejmujących podstawowe obszary życia, tj. naukę, życie rodzinne, społeczne, polityczne, aktywność zawodową. Każdej z nich może towarzyszyć lęk przed nieznanym i trudnym.
Wobec zmian – zwłaszcza tych o charakterze innowacyjnym – możemy zachować się na pięć sposobów: jako nowatorzy, jako wcześnie przyswajający, wczesna większość, późna większość i maruderzy. Jeśli jesteś pionierem, sporo w Tobie entuzjazmu, otwartości na wszelkie nowości, lubisz inicjować zmiany – należysz do nowatorów. Gdy chętnie podążasz za nowatorami, choć w nieco mniejszym stopniu podzielasz ich entuzjazm, jesteś zwolennikiem zmian i łatwo je przyswajasz – należysz do kategorii wcześnie przyswajających. Być może zaliczyłbyś siebie do wczesnej większości – kategorii osób nadążających, chociaż niezbyt chętnie za zmianami, lubisz wprowadzać je wówczas, gdy inni już to uczynili (znajomi, koledzy, ktoś z rodziny). Jest także grupa osób, która wprowadza zmiany, gdy inni już to uczynili, nadto – osiągnęli sukces! To sytuacja typowa dla późnej większości tzw. późnych naśladowców. Wreszcie są i maruderzy, którym z dużym trudem przychodzi przełamywanie własnych oporów, wprowadzają zmiany tylko wówczas, gdy nie mogą się zachować inaczej!
Od czego zależą indywidualne reakcje na zmiany? Do najistotniejszych zaliczyłabym: 1/ ocenę osobistego wpływu na zmianę: są zmiany, na które nie mamy wpływu, bądź na które wpływ jest niewielki, a także takie, które w wysokim stopniu zależą od naszej aktywności; 2/ spostrzegany wpływ zmiany na osobistą sytuację: z jednej strony doświadczanie poczucia, że określona zmiana daje możliwość zaspokojenia potrzeb bezpieczeństwa, afiliacyjnych, samorealizacyjnych; z drugiej – przeżywanie lęku, że zmiana zagrozi własnym interesom np. rozpoczęcie pracy – także tej na własny rachunek – może implikować obawę o to, czy uzyskamy satysfakcjonujące nas korzyści finansowe, czy firma będzie się rozwijała, czy w pracy odnajdziemy poczucie sensu; 3/ opór wobec zmiany: w zaakceptowaniu zmiany mogą przeszkadzać własne nawyki, brak zaangażowania, deficyt informacji bądź informacje niespójne, sytuacja na rynku pracy.
Co możesz uczynić, aby więcej było w Tobie nadziei a mniej lęku związanego z doświadczaniem zmian? Proponuję, abyś najpierw uświadomił sobie, na co masz wpływ, a na co wpływu nie masz. Pozwoli Ci to oszczędzić energię na podjęcie działań w obszarach, nad którymi będziesz mógł zachować kontrolę – jeśli nie pełną, to przynajmniej ograniczoną. Ważne jest także, byś zrozumiał i zaakceptował swój opór wobec zmian: masz prawo obawiać się tego, co nieznane. Dyskutuj z innymi na tematy, dotyczące wszelkich zmian, konsekwencji osobistych i społecznych różnych sposobów reagowania na owe zmiany. Zbieraj i krytycznie oceniaj nowe informacje. Bądź zaangażowany w to, co robisz. Spowoduj, by Twój entuzjazm podzielali inni – przynajmniej ci, których towarzystwo sobie wybierasz. Pozytywnie myśl o zmianie!
Od czego zależą indywidualne reakcje na zmiany? Do najistotniejszych zaliczyłabym: 1/ ocenę osobistego wpływu na zmianę: są zmiany, na które nie mamy wpływu, bądź na które wpływ jest niewielki, a także takie, które w wysokim stopniu zależą od naszej aktywności; 2/ spostrzegany wpływ zmiany na osobistą sytuację: z jednej strony doświadczanie poczucia, że określona zmiana daje możliwość zaspokojenia potrzeb bezpieczeństwa, afiliacyjnych, samorealizacyjnych; z drugiej – przeżywanie lęku, że zmiana zagrozi własnym interesom np. rozpoczęcie pracy – także tej na własny rachunek – może implikować obawę o to, czy uzyskamy satysfakcjonujące nas korzyści finansowe, czy firma będzie się rozwijała, czy w pracy odnajdziemy poczucie sensu; 3/ opór wobec zmiany: w zaakceptowaniu zmiany mogą przeszkadzać własne nawyki, brak zaangażowania, deficyt informacji bądź informacje niespójne, sytuacja na rynku pracy.
Co możesz uczynić, aby więcej było w Tobie nadziei a mniej lęku związanego z doświadczaniem zmian? Proponuję, abyś najpierw uświadomił sobie, na co masz wpływ, a na co wpływu nie masz. Pozwoli Ci to oszczędzić energię na podjęcie działań w obszarach, nad którymi będziesz mógł zachować kontrolę – jeśli nie pełną, to przynajmniej ograniczoną. Ważne jest także, byś zrozumiał i zaakceptował swój opór wobec zmian: masz prawo obawiać się tego, co nieznane. Dyskutuj z innymi na tematy, dotyczące wszelkich zmian, konsekwencji osobistych i społecznych różnych sposobów reagowania na owe zmiany. Zbieraj i krytycznie oceniaj nowe informacje. Bądź zaangażowany w to, co robisz. Spowoduj, by Twój entuzjazm podzielali inni – przynajmniej ci, których towarzystwo sobie wybierasz. Pozytywnie myśl o zmianie!














