| 
Reklama
Reklama
Cytat na dzisiaj:

Bądź ostrożny w wyborze swojego środowiska, bo ono Cię ukształtuje. Bądź ostrożny w wyborze swoich przyjaciół, bo staniesz się taki, jak oni.

W. Clement Stone
AddThis Social Bookmark Button
Wpisany przez Magdalena Bajorowicz
Liczba Wyświetleń: 350
PDF Drukuj Email

Czy słychać jeszcze na rynku Sokratesa...?

Jacek Kurek

 

Odkrywanie nowych dróg to bezsprzecznie najpiękniejsza ze sztuk.

Zbigniew Kadłubek

 

Konferencja „Sokrates na rynku. Horyzonty przedsiębiorczości akademickiej”, która odbyła się 30 czerwca 2010 roku w auli rybnickiego Ośrodka Dydaktycznego Uniwersytetu Śląskiego, była podsumowaniem realizowanego przez trzy lata projektu „Akademik – młody przedsiębiorca. Bo wiedza to kapitał”. Wydarzeniu towarzyszyła promocja książki Universitas nova. Innowacyjny Uniwersytet, pracy zbiorowej pod redakcją Zbigniewa Kadłubka, który już we Wprowadzeniu precyzyjnie wyjaśnił cel projektu, pisząc, że jego „głównym zadaniem było zwiększenie wiedzy o wspólnych celach biznesu i akademii, odnalezienie i rozwinięcie wątków współpracy pomiędzy środowiskiem akademickim a gospodarką, ożywienie wyobraźni absolwentów wyższych uczelni w zakresie przedsiębiorczości, a także wspieranie ich w zakładaniu własnych firm” .

W jednym z zamieszczonych w książce tekstów Przemysław Wiszewski, pytając o to, czym jest obecnie uniwersytet, przewrotnie i nie bez sarkazmu odpowiada, wcielając się przez chwilę w mentora współczesnego pragmatyzmu: „[…] któż to dzisiaj wie? Szkoły noszące to miano z kuźni elit kulturalnych i intelektualnych przekształciły się w jednostki kształcenia masowego. Jako takie są też przez władze i społeczeństwo traktowane jako zakłady produkcyjne, które powinny podlegać stosownym dla takich bytów prawom ekonomicznym i logistycznym. To nie one mają określać kształt życia społecznego. Przeciwnie to potrzeby społeczeństwa wyrażane ustami ludzi władzy mają decydować o specyfice produkcji prowadzonej w zakładach. Te, które są nieużyteczne, winny upaść, te które przynoszą w ocenie audytorów zysk – powinny kwitnąć” . Autor tej gorzkiej konstatacji na szczęście natychmiast ripostuje już we własnym imieniu, przypominając, „że uniwersytet to wspólnota uczących i nauczanych. I że celem tej wspólnoty powinno być dążenie do prawdy i przekazywanie wiedzy o niej” . Dodajmy od siebie, to także miejsce spotkania, wymiany myśli, refleksji o kulturze. To przestrzeń, w której uzdalniani jesteśmy do podjęcia coraz bardziej nieznoszących sprzeciwu wyzwań współczesnego rynku. Wszak na nim dziś już wszystko jest towarem. Powołany do tego, by uczyć krytycznego myślenia, uniwersytet to przecież nie tylko miejsce – o czym przypomnienie znajdujemy w innym z esejów książki: „Życie uniwersytetów to raczej relacje, odniesienia, więzi” . Takie spojrzenie ma rozległe konsekwencje, jak chociażby te, o których pisał prof. Tadeusz Sławek, w książce Antygona w świecie korporacji, przyznając, że uniwersyteckie kształcenie nie gwarantuje tym, którzy mu podlegają, zatrudnienia, ale przecież „zwiększa na nie szanse i czyni […] odporniejszym na załamania i zwątpienia” . Autor tych słów w swoim wystąpieniu podczas rybnickiej konferencji przypominał, że na samej li tylko ekonomii nie można zbudować żadnego ambitnego projektu. Ekonomia bowiem nie może istnieć jedynie dla siebie i z siebie. Za zapomnienie o tym już dziś płacimy wysoką cenę. Uniwersytet dla przedsiębiorczości może być instytucją opatrznościową, jest bowiem tym miejscem, w którym odbywa się nieustająca dyskusja o kulturze, a więc o fundamencie, na którym budować można dobrobyt gospodarczy. Uczelnia uniwersytecka ma więc w swojej ofercie wartość trudną do przecenienia: refleksję nad kulturą. A to m.in. oznacza, że wprawdzie „samo przez się wykształcenie z filozofii, historii, filologii starożytnej bądź nowożytnej – jak pisał Przemysław Wiszewski – nie uczyni zapewne z nikogo milionera i założyciela prosperującej korporacji. Ale może chętnemu do tych ról społecznych znacząco ułatwić osiągnięcie jego marzeń” .

Projekt „Akademik – młody przedsiębiorca”, konferencja „Sokrates na rynku”, książka Universitas nova – wszystko to było i jest próbą sformułowania ważnej wypowiedzi w obronie kształcenia humanistycznego i w obronie uniwersytetu, ale także odważnym postulatem i czymś więcej niż tylko sugestią, że trzeba uniwersytetowi zmian. „Nakłaniamy do przyjęcia nowych postaw – pisał Z. Kadłubek – szukamy równowagi dla przedsiębiorczości i głębszej refleksji nad przemianami świata, ale nie tracimy z oczu horyzontu tradycyjnego celu wywodzącego się jeszcze od Greków i pierwocin zachodniej kultury i cywilizacji: rozwoju integralnego człowieczeństwa” . To z nadzieją złożona oferta i zarazem zaproszenie do odważnej i cierpliwej refleksji na temat miejsca humanistyki w świecie, w którym wszystko jest na sprzedaż.

To także uzasadnione i z przekonaniem wypowiedziane słowo przeciw pochopnym pokusom odrzucenia humanistyki i żenująco uproszczonym, a niestety coraz powszechniejszym sądom o jej bezproduktywności. Uniwersytet i humanistyka nie muszą skazywać swoich absolwentów na beznadziejne błąkanie się po rynku pracy. Są konieczne właśnie w świecie biznesu, bo pozwalają mu odnaleźć tak istotny dla jego istnienia kulturowy kontekst. Zbigniew Kadłubek pisał: „Uniwersytet może bowiem być silnie inspirujący w dziedzinie przedsiębiorczości. Uniwersytet może być miejscem i światem, w którym destyluje się wyobraźnia, wiedza, fachowość »wąskodyscyplinarna«, duchowe poszukiwania, intuicja, potrzeba samorealizacji i spełnienia. Uniwersytet może wreszcie kształtować zupełnie nowe modele przed-się-biorczości i przed-się-dawczości […] ”.

Za realizację projektu odpowiedzialność wzięły: Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS, Internet Venture sp. z o.o., Fundacja dla Młodych z Sosnowca oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Uniwersytetu Śląskiego, którego Zarząd w wydanym w 2009 roku prospekcie deklarował: „Uniwersytet to instytucja transmutująca i rozwijająca wielkie euroatlantyckie tradycje intelektualne, ale to również rodzaj więzi łączących ludzi. […]. Pragniemy tworzyć wspólnotę, której bliska jest idea uniwersytetu jako etosu gościnnej elitarności, jako miejsca intelektualnych i emocjonalnych przebudzeń, jako troski o sokratejskiego ducha krytycznej samodzielności i postawę życzliwej, mądrej współpracy”.

W tym świetle zaproszenie młodych humanistów, adeptów Uniwersytetu, do odważnego zmierzenia się z rzeczywistością i podjęcia jej wyzwań jest propozycją istotną. Uniwersytet musi edukować do czujności i znajdowania – by raz jeszcze użyć wypowiedzianych na konferencji słów prof. T. Sławka – miary, po to, by życie nie było kasynem, by nie ulec samobójczemu w gruncie rzeczy sloganowi, że zawsze ma być lepiej…

Konferencją „Sokrates na rynku” i wydaniem książki Universitas nova zakończył się zatem projekt „Akademik – młody przedsiębiorca”. Był i pozostaje głosem na temat konieczności przedsiębrania refleksji o szansach humanistyki i humanistów w świecie korporacji, o nadziejach dla współczesnej kultury i gospodarki, o tym, że uniwersytet musi zmieniać siebie, ale też powołany jest do tego, by zmieniać świat. Na koniec zatem raz jeszcze oddajmy głos moderatorowi przedsięwzięcia: „Uniwersytet musi być innowacyjny. To powinno oznaczać podniesienie rebelii na tym świecie, który uniwersytet zastaje, do którego przychodzi, jeśli nie jest uniwersytet rebelią, przestaje być uniwersytecki. Czym się zaś wtedy staje, nie umiem powiedzieć” .

Współpracujemy z: