Studentko, postaw na swoim! Przedsiębiorczość jest też dla młodych kobiet
1. Wykształcone i ambitne
Wyższego wykształcenia dla córki pragnie obecnie 86% Polaków, dziewczęta szturmują uniwersytety i już od niemal dziesięciu lat zdobywają w Polsce więcej dyplomów niż mężczyźni. W 2005 roku wyższym wykształceniem legitymowało się 15,9% kobiet i 12,4% mężczyzn, dwa lata później proporcje te wynosiły odpowiednio: 18,7% i 14%. Kobiety coraz częściej kontynuują swą edukację – są słuchaczkami studiów podyplomowych oraz doktoranckich, i tu również zdobywają liczbową przewagę. Niestety dwie kwestie w edukacji kobiet się nie zmieniają. Po pierwsze wybierają one mniej poszukiwane na rynku profesje, decydują się na studia o profilu humanistycznym, które często nie dają im tzw. konkretnego zawodu, mimo opanowania solidnej porcji wiedzy. Po drugie im wyższe wykształcenie, tym większe dysproporcje w zarobkach kobiet i mężczyzn, panie po studiach zarabiają ponad 30% mniej, niż panowie o tym samym poziomie edukacji. Tutaj właśnie najczęściej pojawia się szansa dla wzięcia spraw w swoje ręce, dyskryminacja na rynku pracy, trudność w zdobyciu korzystnej formy umowy o pracę, niskie dochody, oraz tzw. „szklany sufit” – niewidzialna przeszkoda utrzymująca kobiety z dala od najwyższych stanowisk – sprzyjają samozatrudnieniu.
2. Przedsiębiorcze Polki
W całej Europie znani jesteśmy z nadzwyczaj wysokiego udziału kobiet w średnim i małym biznesie, kobiety stanowią w Polsce 35% ogółu przedsiębiorców. Dla porównania w Niemczech – 27%, w Szwecji – 25% to panie-przedsiębiorcy. Udział właścicielek firm wśród pracujących kobiet wynosi w Polsce 25%, podczas gdy dla UE (stara piętnastka) tylko 11%. Przedsiębiorczość kobiet ma w naszym kraju długą tradycję, sięgającą co najmniej okresu zaborów, kiedy szlachcianki przejmowały obowiązek zarządzania majątkiem od mężczyzn walczących w powstaniach, zsyłanych na Sybir. Również bliższe nam czasy realnego socjalizmu wykształciły w wielu Polkach umiejętności organizacyjne oraz kult zaradności przydatny w prowadzeniu własnej firmy. Według Ewy Lisowskiej ze Szkoły Głównej Handlowej Polki wyróżnia ambicja, determinacja, pasja i pomysłowość – jednym słowem duch przedsiębiorczości. Z drugiej strony osiągnięcie sukcesu na własna rękę może być znacznie łatwiejsze niż przebicie szklanego sufitu. Zagrożenie bezrobociem lub niskopłatną pracą poniżej kwalifikacji mogą być czynnikami motywującymi wysoki udział kobiet w polskim małym i średnim biznesie.
Polskie przedsiębiorczynie wyróżniają się nie tylko z powodu ich ilości, jak wynika z badań prof. Ireny Reszke, są postrzegane jako osoby: kompetentne i profesjonalne, solidne, sumienne i odpowiedzialne, dobrzy pracodawcy. Powyższe dane niestety nie wiele mówią o młodych Polkach, kobiety właścicielki własnych firm to większości panie, które przekroczyły 45 rok życia, mają jedno lub dwoje odchowanych dzieci, przez lata pracy zdobyły doświadczenie, kapitał finansowy, kontakty personalne. Obowiązki domowe, wciąż powszechnie uważane za zadania kobiece, stały się dla nich mniej uciążliwe z powodu braku małych dzieci, wypracowanych partnerskich relacji z mężem lub scedowania ich na młodsze kobiety o gorszej pozycji społecznej (często imigrantki z Ukrainy).
3. Samozatrudnienie
Dlaczego trzeba promować przedsiębiorczość wśród kobiet, a szczególnie wśród młodych kobiet? Z powodów kulturowych kobiety mają niższe poczucie własnej wartości, mniejszą wiarę w powodzenie, więcej lęku przed porażką, swoje innowacyjne pomysły oceniają zbyt nisko lub postrzegają je jako zanadto ryzykowne. Kobiety rzadziej niż mężczyźni dysponują własnym kapitałem, a tym samym są w gorszej pozycji negocjacyjnej, gdy chcą wziąć kredyt. Zdobywanie wyższego wykształcenia rzadko jest motywowane chęcią pracy na swoim, kobiety często wybierają takie kierunki studiów, które mają umożliwić im pracę w bezpieczniejszym sektorze publicznym. Jednak etat na całe życie odchodzi w przeszłość, stabilne miejsca pracy w dużych przedsiębiorstwach również. Przeciętna kariera zawodowa będzie się składać się z kilku zawodów wykonywanych u wielu pracodawców. W wyniku komputeryzacji oraz współczesnych metod zmniejszania kosztów pracy przedsiębiorstw ubywa miejsc pracy biurowej i administracyjnej, a coraz częstsze jest zatrudnienie na zlecenie i w ramach projektu. Z powodu niżu demograficznego ubywa również miejsc pracy w sfeminizowanym szkolnictwie podstawowym i średnim.
Prowadzenie własnej firmy oraz różne formy samozartudnienia mają wiele zalet. Przede wszystkim dają niezależność i możliwość realizacji. Są też wymagające, dlatego warto zdobyć wszelką możliwą wiedzę i poszukać pomocy w instytucjach, programach wspierających i promujących przedsiębiorczość kobiet takich, jak: konkurs „Kobieta przedsiębiorcza”, projekty unijne, np. ENTER, RENOWATOR, WomEn2FP6, nowe formy aktywizacji zawodowej bezrobotnych kobiet EFS 1.6.
Tamara Jurewicz – studentka socjologii UJ oraz gender studies UW.














