| 
Wpisany przez Agnieszka Piekorz
Liczba Wyświetleń: 68
PDF Drukuj Email

Jeśli wierzysz w siebie to jest szansa, że inni też uwierzą


Łukasz Zjawiński – współwłaściciel firmy Softical zajmującej się tworzeniem oprogramowania dedykowanego dla firm, specjalizującej się w łączeniu rozwiązań internetowych z mobilnymi.

 

Kiedy rozpocząłeś własną działalność, jak wyglądały początki i co było najtrudniejsze?

Łukasz Zjawiński: Było to prawie trzy lata temu. Wraz z kolegą, który jest świetnym programistą postanowiliśmy „po godzinach” pracować na własny rachunek. Kilka miesięcy trwały przygotowania, głównie formalne bo merytorycznie byliśmy gotowi. Każdy z nas miał wcześniejsze doświadczenie w zakresie spraw, którymi mieliśmy się zajmować. Podzielilismy obowiązki, opracowaliśmy strategię i zaczęliśmy działać. Na początku było oczywiście trochę kwestii formalnych, przez które trzeba było przebrnąć. Na przykład samo uzyskanie wpisu do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego zajęło prawie trzy miesiące.  Wszystkie kwestie organizacyjne nie były jednak „problememami” tylko raczej „przeszkodami”, które po prostu trzeba było pokonać. To, co było faktycznie trudne to pozyskiwanie stałego obrotu. Małej nowej firmie z ograniczonymi środkami, trudno dotrzeć do klientów, zwłaszcza oferując usługi specjalistyczne – krąg klientów jest węższy niż w przypadku działalności, których potencjalnym odbiorcą może być „każdy”.

Jesteśmy firmą stricte programistyczną, nie chcieliśmy zajmować się „wszystkim” jak wiele innych małych firm, tylko zająć rozwojową niszę jaką jest oprogramowanie na urządzenia mobilne. Tego typu firm było bardzo mało albo była to działaność poboczna większych firm. Mieliśmy doświadczenie z tego typu rozwiązaniami i dostęp do bardzo dobrych programistów. Obecnie tworzymy także aplikacje internetowe i łączymy je z mobilnymi.

 

Na czym dokładnie polegają rozwiązania mobilne?

Ł.Z.: To dość szerokie zagadnienie i trudno je dokładnie omówić w ramach wywiadu. My skupiamy się na rozwiązaniach typowo programistycznych. Czyli tworzymy oprogramowanie na takie urządzenia jak np. iPhone czy „standardowe komórki” posiadające obsługę Javy. Zaznaczyć trzeba, że tego typu rozwiązania to nie tylko aplikacje na telefony, ale też cała infrastruktura i logika pracująca po stronie serwerów. To po stronie serwerów odbywają się kluczowe obliczenia, a końcówki mobilne służą raczej jako miejsca, z których wprowadzane są dane albo do nich wysyłane. Mogą to być rozwiązania raportujące dla firm, którym przyspieszenie przepływu informacji pomiędzy pracownikami terenowymi  a siedzibą firmy, usprawni pracę. Mogą to być też rozwiązania dostarczające ciekawe treści np. newsy z portali internetowych czy całkiem rozrywkowe jak np. nasz najnowszy projekt Plumkaj.pl

Obecnie rozwiązania mobilne to łączenie tradycyjnych technologii internetowych z tym co można zrobić za pośrednictwem aplikacji na urządzenia mobilne. Wykorzystuje się więc aplikacje internetowe dostępne za pośrednictwem przeglądarki i łączy z rozwiązaniami w telefonach. Wymaga to znajomości dość szerokiego spektrum technologii i umiejętności połączenia ich w jedną całość. 

 

Gwarantujecie jakość, bezpieczeństwo i efektywność. Co to oznacza w praktyce?

Ł.Z.: Przede wszystkim jakość. Jest wiele firm programistycznych na rynku, które tworzą oprogramowanie „jakoś”, gdyż klient nie potrafi tego od razu zweryfikować. Jakość ma bardzo duże znaczenie, zwłaszcza przy rozwiązaniach dedykowanych dla firm, gdzie awarie oprogramowania, niespodziewane błędy, możliwości nadużyć czy wolne działanie, mogą się wiązać z realnymi stratami. Z jakością wiąże się też bezpieczeństwo. Rozwiązania programistyczne muszą gwarantować bezpieczeństwo danych. Często są to dane kluczowe dla danej firmy, stanowiące jej tajemnice i pozwalające uzyskiwać przewagę konkurencyjną. Wyciek takich danych, może być tragiczny w skutkach dla wszystkich. Dane, które przepływają wewnątrz firmy należy chronić nie tylko przed zagrożeniami z zewnątrz, ale także i wewnątrz, np. stosując odpowiednią kontrolę i poziomy dostępu do nich przez pracowników. Jako Softical mamy to szczęście, że pracuje z nami światowej klasy i sławy specjalistę z zakresu security. Natomiast jeśli chodzi o efektywność to rozwiązania, które proponujemy muszą przynosić konkretne korzyści. Wtedy jest sens ich wprowadzania, kiedy dla firmy przełoży się to na konkretne oszczędności czy zyski.

 

Jak odkryłeś w sobie przedsiębiorcę?

Ł.Z.: Myślę, że zawsze dobrze sprawdzałem się w roli organizatora i firma była naturalną tego konsekwencją. Dobrze się czuję, gdy mogę coś tworzyć, organizować, mieć cele do wykonania, cieszyć się efektami. Jestem osobą raczej wybiegającą myślami w przyszłość. Zanim zapadła decyzja o założeniu firmy to można powiedzieć, że latami przygotowywałem się do tego. Merytorycznie i osobowościowo, dojrzewałem, poznawałem relacje panujące w biznesie, zdobywałem doświadczenie i uczyłem się jak rozmawiać z ludźmi. Cały czas się rozwijam, zdobywam wiedzę, wyciągam wnioski. Podejmując ryzyko jakim zawsze jest obarczone każde działanie, warto być dobrze przygotowanym, aby nie mieć pretensji do siebie w trudnych momentach.

Jak możecie pomóc młodym przedsiębiorcom, którzy dopiero startują?

Ł.Z.:Wiele nowych przedsięwzięć opartych jest właśnie na technologii. Jesteśmy w stanie doradzić jak podejść do rozwiązań programistycznych – także tych internetowych – aby wytowrzyć optymalną wartość dla docelowych odbiorców. Oczywiście jesteśmy w stanie zapewić całe zaplecze techniczne, stworzyć taki projekt oraz rozwijać go już po oddaniu. Młody przedsiębiorca będzie się mógł skupić tylko na swoim biznesie, to po naszej stronie będzie cała odpowiedzialność za kwestie techniczne. Warto zainteresować się środkami z Unii Europejskiej, działaniem 8.1 ,dzięki któremu można pozyskać środki na rozwiązania techniczne.

 

Wspominałeś o waszym nowym projekcie Plumkaj.pl.  Co to takiego?

 

Ł.Z.: To nasz własny projekt, wyjątkowo o charakterze rozrywkowym. Jest demonstracją tego jak można połączyć to co w internecie z tym co w telefonie. Ma on umożliwiać użytkownikom wyrażanie skrajnie pozytywnego lub negatywnego zdania. W skrócie bazuje na fakcie, że Polacy lubią narzekać i krytykować, ale potrafią też mówić wiele ciepłych słów o pozytywnych sytuacjach. Dajemy więc taką możliwość na łamach Plumkaj.pl – już wkrótce serwis będzie zintegrowany z dedykowaną aplikacją dla iPhone. Będzie można z dowolnego miejsca brać czynny udział w tworzeniu treści w serwisie. Załączyć zdjęcie sytuacji, której jesteśmy świadkiem i umieścić od razu w sieci z własnym komentarzem. Jeden warunek – treści muszą mieć charakter skrajny.

 

Czy czujesz się człowiekiem sukcesu?

Ł.Z.: Jeszcze  nie. Chyba jak każdy, dążę do tego, ale też pewnie moje kryteria sukcesu  są inne niż większości ludzi ,których znam. W branży oprogramowania, pracując ciągle nad własnymi rozwiązaniami, motywujące jest to, że sukcesy mogą nastąpić w każdej chwili. Małe i duże w zależności od tego czy uda się trafić we właściwą niszę czy zapotrzebowanie rynku.  Trzeba być przekonanym, że wszystko jest możliwe. Wierzyć w siebie. Jeśli wierzysz w siebie to jest szansa, że inni też uwierzą. Dobrze też potrafić się cieszyć małymi sprawami. Na przykład moja rola w firmie polega na wymyślaniu nowych rozwiązań. Jeżeli moje pomysły zyskują aprobatę współpracowników – a moi bywają zgryźliwi i sarkastyczni – to są to moje małe sukcesy.

 

Jakie masz plany na przyszłość związane z firmą?

Ł.Z.: Pracujemy nad własnymi rozwiązaniami, które mamy nadzieję okażą się przełomowe i pozyskają użytkowników w skali globalnej. Oczywiście trudno mówić o szczegółach, kiedy część z nich jest jeszcze w fazie projektu, więc tajne przez poufne. Tworzymy też rozwiązania dla klientów, pomagamy tworzyć nowe przedsięwzięcia internetowe i mobilne, tak zwane startupy. Pracujemy nad ciekawymi projektami, nie chcemy powielać tego co już istnieje i to przyciąga do nas ludzi. Dla dobrych programistów, często kwestia warunków współpracy i to jakiego rodzaju ciekawymi projektami będą się zajmować bywa ważniejsze, niż kwestie finansowe.

 

 

 

 

Wspierają nas: