Własna firma to niezwykle ważna elastyczność czasowa, niezależność zawodowa
Szymon Ryś – właściciel „Prestige Finance”
Kiedy rozpocząłeś własną działalność i jak wyglądały początki?
Szymon Ryś: Pierwszą własną działalność uruchomiłem zaraz po skończeniu szkoły średniej. Był to ciekawy pomysł. Po maturze były najdłuższe wakacje życia, więc razem z kolega stwierdziliśmy, że otworzymy serwis rowerowy. Pomysł był dosyć spontaniczny, bez większej analizy, bez doświadczenia, zaplecza finansowego. Dysponowaliśmy wtedy kwotą kilkuset złotych. Mimo wszystko, udało nam się to uruchomić, sięgając po różne znajomości poczynając od lokalu, przez osoby, które pomogły nam zarejestrować działalność, skończywszy na dystrybutorze części. Była to pierwsza nasza działalność. Oczywiście nie trwała długo, bo trochę ponad dwa miesiące. Udało nam się wyjść na plus i podatek trzeba było zapłacić. Stwierdziliśmy, że to jeszcze nie jest ten czas na coś swojego. Wraz z kolegą poszliśmy na studia. Kolejna działalność przypadła na drugi rok studiów. Wtedy to spotkałem na swojej drodze grupę przedsiębiorców działających w sferze usług finansowych , nawiązaliśmy bliższą współpracę. Zaczęło się od praktyki, gdyż musiałem „wdrożyć się” w temat. Na tę chwilę prowadzę własną firmę już trzy lata.
Co było najtrudniejsze?
SZR: Jeżeli mamy sięgać do takich standardowych sformułowań, to największym ograniczeniem było myślenie. Każdy uważa, że firmę jest trudno założyć, że są różnego rodzaju problemy w postaci urzędów, formalności itd. Natomiast patrząc w perspektywie czasu, jeśli ta rejestracja miałaby trwać nawet miesiąc, to jest to nic w porównaniu z czasem trwania przedsięwzięcia. Trzeba mieć świadomość, że przy własnej firmie nie ma żadnych ograniczeń. Jeżeli na dzień dzisiejszy chcemy uruchomić firmę nie potrzebujemy nawet kapitału, ani pomysłu, gdyż jest wiele przedsięwzięć, które dają pomysł. Wielu ludzi może się obawiać takiego kroku na przykład z powodu braku doświadczenia i wiedzy. Tego właśnie trzeba się nauczyć i własna firma jest idealnym pomysłem na życie.
Czy pracowałeś kiedyś na etacie?
SZR: Nigdy nie pracowałem na etacie, gdyż po co tracić czas na drogie hobby. Własna firma to przede wszystkim elastyczność czasowa, niezależność zawodowa. Nikt mi nie narzuca odgórnie co i kiedy mam robić. Jeżeli stwierdzam, że dana branża przestaje mnie interesować, mogę ją w każdej chwili zmienić. Oczywiście najpierw musze mieć przygotowane zaplecze finansowe. W moim przypadku kiedyś były to rowery, teraz są finanse… Powoli także zaczynam wchodzić w nieruchomości i nie jest powiedziane, co będę robił za kilkanaście lat. Poza tym, jestem osobą, która nie lubi ograniczeń.
Czy te trzy lata temu, kiedy otwierałeś firmę, trudno było odnaleźć się na rynku finansowym?
SZR: Tutaj zależy pod jakim kątem analizujemy rynek finansowy. Jeżeli chodzi o edukację finansową w Polsce, to jest naprawdę ogromna nisza. Specjaliści szacują, że około 90%. Jeśli mówimy o edukacji finansowej, to mamy bardzo dużą wiedzę w jednym temacie – kredytów. Wiemy jak wziąć kredyt, z jakim oprocentowaniem, w jakim banku go zrefinansować. To wszystko na ten temat. Nikt nie uczy, jak się tego kredytu pozbyć lub co zrobić, żeby go w ogóle nie brać. Czyli kwestia budowania sobie zaplecza, gospodarowania w odpowiedni sposób finansami i tyle. Sytuacja jest podobna teraz jak i trzy lata temu. Może małą różnicą jest podejście. W ostatnim czasie panowała lekka niepewność na rynkach finansowych. Znane są wszystkim upadki wielkich banków oraz tym podobne sytuacje. Powiedzmy sobie szczerze, dla przeciętnej osoby, która nie jest w temacie, informacje pochodzące z prasy, mediów, mogą być przerażające. Jeżeli ktoś ma choć małe pojęcie na ten temat, wie w jaki sposób wykorzystać tę sytuację żeby odnieść sporą korzyść. Tak naprawdę to w czasach kryzysów rodziły się największe fortuny.
Mówisz, że zajmujesz się edukacją finansową… Na czym dokładnie to polega?
SZR: Przede wszystkim poprzez cykl różnego rodzaju projektów, konferencji, otwartych szkoleń, seminariów, pokazujemy pewne narzędzia. Począwszy od podstawowej kultury oszczędzania krok po kroku pokazujemy jak skutecznie planować swoje finanse. Tak jak już wspomniałem, taka wiedza jest potrzebna, żeby nie zaciągać zobowiązań w postaci kredytów, a jeśli już, to zaciągać kredyty inwestycyjne, które są dźwignią i dzięki którym możemy szybciej osiągać nasze cele.
Dlaczego warto oszczędzać i inwestować?
SZR: Przede wszystkim dlatego, żeby nie być zależnym od kogoś. Tutaj może odniosę się do pracy etatowej. W takiej pracy większość ludzi popada w pewnego rodzaju pułapkę. Idą na studia, chcieliby gdzieś w perspektywie założyć własną firmę, ale wykładowca mówi, że mają iść do pracy i zdobywać pieniądze. Nic bardziej mylnego, gdyż taki człowiek, pójdzie do pracy etatowej, nabierze zupełnie innych nawyków niż te, które są potrzebne w swojej działalności. Powoli zaczyna mu się stabilizować sytuacja rodzinna, finansowa, dochodzą do tego zobowiązania typu samochód na raty i mieszkanie w kredycie hipotecznym. Wtedy taka osoba jest już więźniem etatu.
Kolejna kwestia, jeśli w ciągu naszego życia chcemy zrealizować podstawowe cele typu samochód, mieszkanie, dać dzieciom wykształcenie, raz w roku wyjechać na wakacje, to w perspektywie 30.-40. Lat, wydamy około 1 000 000 złotych. Jeżeli statystyczna osoba po studiach zaczyna pracę z zarobkiem 1000-1500 złotych. Załóżmy, że będzie zarabiać średnio 2000 złotych miesięcznie, to przez 30 lat zarobi prawie 800 tysięcy złotych. Czyli w efekcie zarobki nie wystarczą na finansowanie naszych planów, do tego wszystko bierzemy w kredytach czyli dom za 500 tyś kosztuje nas prawie 1 mln zl co powoduje ze dziura finansowa na koniec jest jeszcze większa. Każdy ma swoje plany i musi je jakoś zrealizować, bo życie nie miałoby sensu. Warto zaplanować swoje finanse.
Czy ludzie, którzy przychodzą na Twoje szkolenia mają jakiekolwiek pojęcie o finansach?
SZR: Oczywiście są różne kategorie osób. Ciężko tutaj podzielić ich na jedną lub dwie grupy. Na pewno są osoby, dla których te informacje są nowością. Są też tacy, dla których te informacje są oczywiste, ale nie zawsze je stosują. Po co nam ta wiedza, gdy jesteśmy tylko teoretykami a nie praktykami. Nie ma ograniczeń wiekowych. W dzisiejszych czasach gdybyśmy spojrzeli na rynek przedsiębiorczości, to granice wiekowe nie istnieją. Edukacja finansowa dotyczy każdego, niezależnie od wieku. Najważniejsza jest świadomość. Nawet będąc studentem na utrzymaniu rodziców mamy takie narzędzia jak na przykład kredyt studencki. Przy założeniu parametrów bezpieczeństwa, jeśli tego kredytu nie skonsumujemy, po studiach będziemy mieli pewną nadwyżkę finansową. Będzie to gotówka, która może się przydać na start w otwieraniu własnej firmy, czy na zrealizowanie swoich celów.














