| 
Reklama
Reklama
Cytat na dzisiaj:

Odpocznij. Pole, które odpoczęło daje obfite plony.

Publius Ovidius Naso
AddThis Social Bookmark Button
Wpisany przez Łukasz
Liczba Wyświetleń: 343
PDF Drukuj Email

Czy Polska jest kobietą?

O kobietach oraz ich roli biznesie z Adamem Szejnfeldem, byłym wiceministrem gospodarki, rozmawiała Magdalena Trusińska

Polska, podobnie jak Unia, jest kobietą?

Adam Szejnfeld: Jeszcze nie. Brakuje nam wiele do Unii, ale nie we wszystkich dziedzinach. Zupełnie nieźle jest na przykład w biznesie. Więcej kobiet – tak w małych i średnich firmach, jak i w dużych spółkach giełdowych – jest na stanowiskach kierowniczych niż w firmach Unii Europejskiej. Podobnie w kulturze i sztuce. Znacznie gorzej natomiast jest w polityce. W Sejmie kobiet jest tylko ok. 20 proc. Jeszcze gorzej jest w Senacie, bo tylko 8 proc, ale w rządzie trochę lepiej, bo 26 proc. Źle jest pod tym względem w samorządzie. Kobieta burmistrz, prezydent miasta, to zupełna rzadkość, a wśród marszałków województw nie ma ani jednej kobiety. Podobnie źle jest w nauce. Mimo że kobiet wykształconych w Polsce jest więcej, to na stanowiskach jest ich tylko ok. 3 procent.

Czy kobiety w Polsce są wolne – w sensie politycznym i biznesowym?

Wiele zależy od miejsca zamieszkania. Inne są postawy na wsi, a inne w dużych miastach. Inaczej jest odbierana aktywność kobiet w małym mieście, a inaczej w stolicy. Obserwujemy wszak, że wolność ustrojowa, transformacja po 1989 roku zmieniła opinie społeczne w stosunku do wolnych mentalnie kobiet. Dotyczy to ocen w sferze prywatnej, ale też publicznej. Nie dziwi nikogo kobieta na czele wielkiego miasta, przyzwyczajamy się do kobiet rządzących spółkami w przemyśle ciężkim. Nie wiem, czy jednak jesteśmy na przykład gotowi na panią prezydent na najwyższym urzędzie w państwie.

Czy biznes „lubi” kobiety? Czy Pana zdaniem kobiety w biznesie mają ułatwione zadanie – z racji bycia kobietą właśnie?

W Polsce kobiety w biznesie stanowią blisko 40 proc. ogółu przedsiębiorców. To bardzo duży odsetek w porównaniu z Zachodnią Europą. Polki częściej zakładają własne firmy niż ich koleżanki w Unii Europejskiej. W porównaniu z innymi krajami Wspólnoty, Polska charakteryzuje się stosunkowo wysokim wskaźnikiem udziału kobiet wśród ogółu osób samozatrudnionych – ponad 26 proc., ale podobnie jak w UE w latach 1997-2007 wskaźnik ten ulega obniżeniu.

W Polsce różnice wskaźnika samozatrudnienia pomiędzy kobietami i mężczyznami są mniejsze niż w UE. Samo bycie kobietą nie ułatwia odniesienia sukcesu tak, jak bycie mężczyzną nie gwarantuje zysków. Bo liczą się także osobiste umiejętności i wrodzona przedsiębiorczość. Ale biznes w Polsce chyba bardziej pociąga kobiety niż w Europie.

Jak ocenia Pan problem równości płci w Polsce? Czy możemy mówić o nierówności i dyskryminacji płci? Jeśli tak, to co jest tego przyczyną?

Stereotypy kulturowe tkwią silnie w społeczeństwie, ale zmiany – choć powolne – jednak następują. Przykłady kobiet odnoszących sukcesy działają motywująco na inne panie. Niestety w wielu dziedzinach ciągle istnieje tzw. szklany sufit. W Polsce podobnie jak we wszystkich krajach UE mężczyźni otrzymują wyższe wynagrodzenia niż kobiety, ale Polska należy do grupy państw o najniższym zróżnicowaniu. W Unii te różnice dochodzą do 15 proc., a w Polsce jedynie do 7 proc. Pod tym względem możemy być wzorem dla innych państw UE.

Z drugiej strony zauważamy odmienne zjawiska w sferze prywatnej. Mówi się o „menedżerskim matriarchacie”, który opiera się na silnej roli kobiecej. W małym przedsiębiorstwie, jakim jest rodzina, kluczowe decyzje podejmuje najczęściej kobieta.

Na początku czerwca zorganizował Pan konferencję pt. Unia jest kobietą. W jakim celu?

Niektórzy paneliści – zarówno mężczyźni, jak i kobiety – mówili, że kwestia płci nie istnieje w ich działalności. Być może nigdy się nad tym nie zastanawiali. Wszystkim, którzy nie doceniają kobiet chciałem przypomnieć, że stanowią one połowę naszego społeczeństwa. Że ich praca może być źródłem sukcesu nas wszystkich. Że ich zaangażowanie może ukierunkować zmiany w wielu sferach. Że istnieje kobiecy, czyli skuteczny, styl uprawiania biznesu czy działania w innych dziedzinach. Że bez sprawiedliwego udziału kobiet w polityce, biznesie, nauce czy kulturze nasze życie będzie niepełne. Nie określamy jednego słusznego schematu – prawa natury są niezmienne i tylko kobiety będą rodzic dzieci. Ale pokazujemy, że kobiety mogą być i są znakomite również w innych dziedzinach.

Rozumiem, że sukcesem nie jest tylko ogromne zainteresowanie konferencją, ale będzie nim także zrozumienie, że talenty i zapał, jakie cechują Polki są naszym wspólnym dobrem, które okazuje się być naszym wspólnym narodowym potencjałem.

Mam taką nadzieję. Cieszę się, że największe sławy polskiej polityki, biznesu, mediów, nauki i kultury przyjęły moje zaproszenie i że wspólnie – przy prawie pięćsetosobowej widowni – mogliśmy rozmawiać na te ważne tematy.


Źródło: Gazeta Małych i Średnich Przedsiębiorstw, www.gazeta-msp.pl

Współpracujemy z:




Wykonaliśmy projekt domu w ekspresowym tempie.

W jaki sposób można rozwijać talent muzyczny?

obrońcy praw człowieka mogą Ci pomóc.

W naszej ofercie posiadamy Poradniki biznesowe jak osiągnąć sukces.

sklep katolicki posiadający niezwykle bogatą ofertę.