Nie ma rzeczy niemożliwych
Marcin Kałużny – absolwent Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach; właściciel firmy „Public PR Agencja Kreatywna”, działającej na rynku od 2005 roku.
Kiedy rozpoczął Pan własną działalność i jak wyglądały początki?
Marcin Kałużny: Decyzja o działaniu na własny rachunek dojrzewała we mnie prze kilka miesięcy. Rozważałem wszystkie za i przeciw i ostatecznie w lipcu 2005 roku pożegnałem dotychczasowego pracodawcę i podjąłem wyzwanie. A początki? To był fantastyczny czas wiary we własne siły i możliwości oraz zabiegania o rzeczy bardziej przyziemne, takie jak na przykład własne biuro.
Co sprawiało problemy?
MK: Pierwszy rok działalności to - jak mówią specjaliści - tzw. okres partyzantki. Wszystko dzieje się tu i teraz i niesie ze sobą spore ryzyko. Brakuje procedur, ludzi i zasad. Dopiero kiedy firma okrzepnie, zdobędzie doświadczenia i przetrwa owe 12 miesięcy można zacząć myśleć bardziej perspektywicznie.
Co wyróżnia firmę na rynku?
MK: Kreatywność w podejściu do podejmowanych zadań, a także profesjonalizm, rzetelność i uczciwość tak wobec klientów, jak i pracowników. Ale przede wszystkim skuteczność. Działamy w trzech głównych obszarach: wydawniczym, PR-owym i turystycznym. Wydajemy specjalistyczne dodatki gospodarcze – „Biznes Raport” do „Dziennika Gazety Prawnej” oraz „Economy Life Today” do „Rzeczpospolitej” wraz z portalem biznesowym biznesraport.com. Jesteśmy organizatorem największego w Polsce konkursu promującego projakościowe podejście do zarządzania -JAKOŚĆ ROKU, a także budujemy markę podróżuj.com.pl - ogólnopolską sieć biur podróży.
Co daje Panu prowadzenie własnej działalności?
MK: Satysfakcję i radość z osiąganych celów oraz realizację marzeń.
Ostatnio coraz więcej osób zatrudnia swoich pracowników na umowę zlecenie. Jakie Pan podpisuje umowy?
MK: Podstawą każdej firmy są ludzie. Bez zgranego zespołu specjalistów nie da się wiele zbudować a pracowników na stałe można pozyskać tylko oferując im dobre warunki pracy. Nasz zespół tworzyliśmy przez wiele lat i to on stanowi o sile firmy. To fantastyczni ludzie, pełni pasji, kreatywności, nastawieni na rozwój i przekraczanie własnych ograniczeń. Tworzą silną, zawartą grupę, dla której nie ma rzeczy niemożliwych i na trudnym i wymagającym rynku radzą sobie lepiej niż inni.
Czy jest jakieś motto, które motywuje Pana do pracy?
MK: Zapisaliśmy to w naszej misji. Zgodnie z nią"tworzymy nowoczesną firmę, która niesie zadowolenia dla Klienta i Pracownika oraz tworzymy produkty i usługi użyteczne dla Klientów z tzw. wartością dodaną”.
Jakie są najważniejsze wartości w Pana firmie?
MK: Na pewnym etapie rozwoju firmy bardzo ważne jest wprowadzenie zasad, jakimi będzie się kierować zarówno w kontaktach z klientami, jak i między pracownikami. Stworzyliśmy naszą listę wartości - każdy może ją poznać, jest dostępna na naszej stronie www.publicpr.pl. Nadrzędnymi wartościami są dla nas: dążenie do rozwoju, umiejętność uczenia się na błędach, rzetelność i uczciwość wobec innych. Jako firma społecznie odpowiedzialna, staramy się także wspierać nasze najbliższe otoczenie.
Jak ważna jest edukacja w samorozwoju?
MK: Edukację rozumiem jako umiejętność zdobywania informacji. W tym sensie, ważniejsza od akademickiego wykształcenia, jest chęć uczenia się także od innych - obserwowania, rozmawiania, poszukiwania autorytetów biznesowych. Oczywiście nic nie zastąpi studiów, ale są one tylko bazą, pewną podstawą. To, co z nią zrobimy, to już zależy tylko od nas i celów, jakie przed sobą postawimy. Na samym początku, na etapie rozważań o własnej firmie, w trakcie rozmów z przedsiębiorcami zadawałem im to samo pytanie. „Jak odnosi się sukces?”.
To teraz ja Pana zapytam, czym jest sukces?
MK: Przekraczaniem własnych barier i ograniczeń.
Czy czuje się Pan człowiekiem sukcesu?
MK: Nadal czuję niedosyt.
Rozmawiała Agnieszka Piekorz














