„Działalność gospodarcza pozwoliła mi robić to, co lubię i nieustająco się rozwijać”
Ewelina Kordiak - specjalistka logopeda, terapeutka mowy, właścicielka firmy „Logocentrum”
Agnieszka Piekorz: Co sprawiło, że została Pani przedsiębiorcą?
Ewelina Kordiak: Nie myślę o sobie w kategoriach przedsiębiorcy. Po prostu prowadzę firmę. Chciałam realizować pasje i jednocześnie zarabiać. O firmie zaczęłam myśleć juz na studiach. Wtedy studiowałam logopedię i filologię polską. Działalność gospodarcza pozwoliła mi robić to, co lubię i nieustająco się rozwijać. Im dłużej pracuję w ten sposób, tym bardziej jestem przekonana o słuszności swojego wyboru.
AP: Od kiedy prowadzi Pani własną działalność i jak wyglądały początki?
EK: Początki były trudne. W moim zawodzie na zaufanie klienta czeka się latami. Zbudowanie tych relacji opiera się przede wszystkim na efektach, widocznych efektach. Pełna entuzjazmu przystąpiłam do działania już w dniu, w którym zarejestrowałam firmę. Znalazłam świetny lokal, położony w centrum Wrocławia, zadbałam o reklamę, ale ..telefon milczał. Po jakimś czasie zaczęły pojawiać się pierwsze telefony. W chwili obecnej większość moich klientów trafia poprzez rekomendację. Ludzie mi zaufali i dziś to procentuje. Wielu dojeżdża spoza Wrocławia.
AP: Czym dokładnie zajmuje się Pani firma?
EK: Logocentrum to przede wszystkim gabinet logopedyczny. Zajmuję się dziećmi o szerokim spektrum zaburzeń. Jako terapeuta mowy muszę stanąć na wysokości zadania, aby maksymalnie stymulować mózg młodego człowieka. Logopedia jest wyjątkową dziedziną – dzięki zdobytej na studiach wiedzy i pozyskanym umiejętnościom i doświadczeniu mam szansę przyczynić się do tego, aby człowiek zaczął mówić. Obserwowanie tego, jak dziecko, które z powodu na przykład uszkodzenia mózgu, zaczyna sie rozwijać, jest dla mnie największym szczęściem. Pracuję też z ludźmi, którzy stracili mowę w wyniku przykrych doświadczeń, jak uraz mózgu czy wylew. Reedukacja afatyków tylko umacnia mnie w przekonaniu, że mowa jest bezsprzecznie wielkim ludzkim dobrem.
Logocentrum to również firma szkoleniowa. Organizujemy liczne szkolenia i warsztaty dla firm i placówek oświatowych. Prowadzimy szkolenia z autoprezentacji, technik negocjacyjnych, komunikacji społecznej. Przygotowaliśmy też cykl szkoleń z dramy i logorytmiki – mojego autorskiego programu dla sieci szkół i przedszkoli.
Jako doktorantka Uniwersytetu Wrocławskiego mam szansę wciąż się uczyć pod okiem mistrzów tej sztuki: Pani Profesor Małgorzaty Młynarskiej i Pana Doktora Tomasza Smereki z Uniwersytetu Wrocławskiego. Współpraca z założonym przez nich Stowarzyszeniem Twórców i Zwolenników Psychostymulacji, działającym przy pl. Św. Macieja 5 we Wrocławiu, to nieustanna wymiana doświadczeń. Ich imponująca wiedza i niepowtarzalna charyzma są dla mnie i mojej firmy wielką inspiracją.
AP: Jak godzi Pani obowiązki szefa z wychowywaniem małego dziecka?
EK: Firmę założyłam też z myślą o moim synku. Dzięki prowadzeniu własnej działalności mogę dowolnie zarządzać swoim czasem. Chcę przeznaczyć go jak najwięcej dla swojej rodziny. Praca terapeuty wymaga jednak dużego poświęcenia, ale siła jaką daje gadatliwy trzylatek w zaciszu domowym jest nieprawdopodobna. Mój syn miał kilka tygodni, gdy zabierałam go do uniwersyteckiej biblioteki. W czytelni panuje cisza. On spał, a ja czytałam. Uniwersyteckie mury zna od urodzenia. Moją pracę ma też okazję obserwować na turnusach rehabilitacyjnych, gdzie zawsze go zabieram. Nie jest łatwo, ale jak widać, radzimy sobie.
AP: Co daje Pani prowadzenie własnej działalności?
EK: Co może być piękniejszego niż świadomość, że się komuś pomaga i że wykonywana przez nas praca komuś służy? Satysfakcja, ale i nieustanny autorozwój. Moi podopieczni uczą mnie cierpliwości, pozwalają wierzyć, że to, co robię jest potrzebne. Chciałam zawsze pracować z ludźmi i tak się stało. Prowadzenie własnej działalności mnie nie ogranicza. Mogę robić kilka rzeczy naraz, realizować plany, marzenia, a przede wszystkim dowolnie zarządzać czasem.
AP: Jakie ma Pani plany na przyszłość związane z firmą?
EK: Nie tyle z firmą, co z jej właścicielką J Chcę być coraz lepszym terapeutą. Po obronie doktoratu rozszerzę o kolejne propozycje ofertę szkoleniową. Planuję zrealizować więcej warsztatów dla Studentów Uniwersytetu Wrocławskiego i innych zainteresowanych tematyką logopedyczną. Jednocześnie firmy łączą dziś imprezy integracyjne z częścią szkoleniową. W ten sposób wyjazd staje się okazją nie tylko do wspólnego imprezowania, ale i do nabycia nowych umiejętności. W dalszym ciągu kontynuuję współpracę z moimi klientami. Będzie więcej wyjazdów. Jednemu trenerowi łatwiej dotrzeć na miejsce, niż kilkudziesięcioosobowej grupie. Będą też szkolenia stacjonarne. W dalszym ciągu działam jako lektor. Kończymy też projekt związany z dubbingiem.














