„Studenci często nie zdają sobie sprawy, że w trakcie studiów mają dostęp do wysokiej klasy specjalistów, którym mogą zadawać pytania za darmo”
Mateusz Tarczyński - właściciel firmy SmartYou - kampanie Google AdWords oraz współwłaściciel agencji interaktywnej konkretni.com.
Agnieszka Piekorz: Kiedy rozpoczęła się Pana przygoda z biznesem?
Mateusz Tarczyński: Moja przygoda z biznesem zaczęła się po pierwszym roku studiów, czyli mniej więcej w 2004 roku. Wtedy założenie firmy nie było takie proste, ponieważ nie było preferencyjnej stawki ZUS i od pierwszego miesiąca musiałbym płacić ponad 850 zł. W tamtym okresie to był dla mnie problem. Znalazłem jednak rozwiązanie i wystawiałem klientom faktury korzystając z uprzejmości zaprzyjaźnionej firmy. Z grupą przyjaciół ze studiów zajmowałem się wtedy doradztwem w zakresie pozyskiwania dotacji. To wtedy nauczyłem się, że w biznesie dużo ważniejszy jest przepływ gotówki niż zysk. Postawiłem więc na działalność, w której będę mógł przyjmować płatność z góry. W związku z kontynuacją studiów przeniosłem się do Wrocławia. Tutaj otworzyła się przede mną możliwość skorzystania z Inkubatora Przedsiębiorczości. To był strzał w dziesiątkę. Przez prawie 2 lata prowadziłem działalność w ramach Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. Sprzedawałem i prowadziłem szkolenia. Tutaj poznałem wiele ciekawych osób i zrozumiałem, że sam przepływ gotówki nie wystarczy. Dobry pomysł na biznes powinien umożliwić stworzenie grupę stałych klientów, którzy będą powracać i kupować nasze produkty wielokrotnie. Najtrudniejsze jest pozyskanie nowego klienta. Najwięcej zarabia się na klientach powracających. I tak powstał pomysł agencji SEM (Search Engine Marketing). W 2008 roku zarejestrowałem działalność gospodarczą i zakończyłem współpracę z Inkubatorem, który polecam wszystkim początkującym przedsiębiorcom.
AP: Czym dokładnie się Pan zajmuje?
MT: Moja firma SmartYou zajmuje się teraz prowadzeniem kampanii linków sponsorowanych w wyszukiwarce Google. Jesteśmy certyfikowanym partnerem Google. Dbamy o to, żeby klient zarabiał na reklamie więcej niż na nią wydaje. Prowadzimy kampanie adwords dla sklepów internetowych, firm usługowych i portali. W ramach firmy konkretni.com opracowaliśmy autorski Framework PHP, silnik sklepu internetowego i system zarządzania treściami stron internetowych CMS.
AP: Czy wiedza, którą zdobył Pan na studiach przydaje się w pracy zawodowej?
MT: Tutaj pewnie Panią zaskoczę, bo muszę przyznać, że przydaje mi się wiedza, którą zdobyłem na studiach z Zarządzania i Marketingu. Oczywiście nie wszystko. Nie pamiętam żadnej definicji, celów i funkcji, ale zrozumiałem pewne mechanizmy, które rządzą światem marketingu i biznesu. Może dlatego, że już na studiach skupiałem się na rzeczach, które wydawały mi się interesujące a zaniedbywałem nudne i niepotrzebne przedmioty. Studenci często nie zdają sobie sprawy, że w trakcie studiów mają dostęp do wysokiej klasy specjalistów, którym mogą zadawać pytania za darmo. Ja w porę się zorientowałem i udało mi się tę wiedzę wykorzystać.
AP: Jaki jest Pana przepis na sukces?
MT: Nie czuję się jeszcze człowiekiem sukcesu, więc ciężko mi mówić o przepisie na sukces. Wydaje mi się, że jest to determinacja w działaniu. Trzeba po prostu iść do przodu i się nie poddawać. Amerykanie mówią: Rób to co kochasz a sukces przyjdzie sam. Trzymam się tej zasady.
AP: Ma Pan firmy, prowadzi wykłady, czy ma Pan czas na coś innego, co nie jest związane z biznesem? Jeśli tak, to jak spędza Pan czas wolny?
MT: Od jakiegoś czasu coraz bardziej udaje mi się nie pracować we własnych firmach, tylko pracować nad własnymi firmami. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale różnica jest zasadnicza. Na początku wszystko musiałem zrobić sam lub mój wspólnik. Nie było czasu na nic i pracowaliśmy nawet w weekendy i nie rzadko do późnej nocy. Teraz budujemy zespół i coraz więcej prac oddelegowujemy. Dzięki temu mam coraz więcej czasu dla siebie. Jestem maniakiem dobrych książek, które pochłaniam co najmniej kilka w miesiącu i dobry filmów. Trzy razy w tygodniu trenuję również boks. Zauważyłem, że jeśli znajdzie się czas na wypoczynek i „naładowanie akumulatorów”, to jest się dużo bardziej efektywnym w działaniu.
AP: Jak zarobić pierwszy milion?
MT: Ha. Jeszcze go nie zarobiłem, więc nie będę się wymądrzał. Jak już to zrobię to na pewno dam Pani znać.
AP: Co daje Panu prowadzenie własnej działalności?
MT: Jednym słowem – wolność. Sam decyduję o sobie, o swoim czasie i życiu. To jest niesamowicie przyjemne uczucie i nigdy nie zamieniłbym prowadzenia firmy na pracę w korporacji. Dzięki temu wiem, że wszystko zależy ode mnie.
AP: Jakie są Pana plany na przyszłość związane z firmą?
MT: W najbliższym kwartale wchodzimy na rynki anglojęzyczne z nowymi usługami. Planuję również sukcesywne zwiększanie liczby stałych klientów. Mam ogromną ilość nowych pomysłów, ale nauczyłem się już, że nie można realizować więcej niż dwóch projektów na raz.














